Wybory do Parlamentu Europejskiego 2024: Zwycięzcy, Przegrani i Polityczne Konsekwencje

Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2024 wreszcie się zakończyły, a tym samym mamy już za sobą prawdziwy wyborczy maraton. W przeciągu 8 miesięcy mieliśmy najpierw wybory do Parlamentu krajowego, następnie Samorządowe, a na samym końcu – Eurowybory. Ileż można słuchać tych wszystkich obietnic, zapewnień, że wszyscy będziemy piękni, młodzi i bogaci… Jak zwykłem mawiać wśród swoich znajomych dopadła mnie już niestrawność od tej kiełbasy wyborczej. 

Zatem co przyniosły nam wybory do Europarlamentu? Na pewno wzbudziły one szeroką gamę emocji i komentarzy zarówno wśród polityków, jak i w społeczeństwa. Zdecydowana walka pomiędzy głównymi ugrupowaniami politycznymi zaowocowała rezultatami, które odbiegają od poprzednich przewidywań i dotychczasowych układów sił. Przeanalizujmy, jak ukształtowała się scena polityczna po tych wyborach, oraz jakie są możliwe konsekwencje dla przyszłości polskiej polityki.

Zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej: Triumf i 'Pożarcie’ koalicjantów

Koalicja Obywatelska (KO) z wynikiem 37,1% zdobyła największe poparcie w tych wyborach, co stanowi wyraźny wzrost w porównaniu do poprzednich wyników. Ten sukces nie jest jednak wynikiem samego wzrostu popularności KO, ale także skutecznej „kanibalizacji” swoich dotychczasowych koalicjantów w Polskim parlamencie. Lewica, oraz Trzecia Droga straciły znaczną część swoich wyborców na rzecz Koalicji Obywatelskiej, co w innych okolicznościach mogłoby spowodować, że wspomniani koalicjanci nie przekroczyliby progu wyborczego wynoszącego 5%. To nie pierwszy raz, gdy Premier Tusk konsumuje partie słabsze i ostatecznie je wchłania. Jak zapewne pamiętasz taki los spotkał m.in. Nowoczesną

Autor poleca również:  Fałszywe wezwania służb – czy surowsze kary mogą rozwiązać problem?

Problemy i Kontrowersje Wokół Koalicji Obywatelskiej

Pomimo osiągniętego wyniku, wiele osób nadal krytycznie ocenia Koalicję Obywatelską. Niewywiązanie się z obietnic wyborczych, w tym ze sztandarowego programu „100 konkretów na 100 dni rządów”, kłamstwa dotyczące cen paliw, oraz upadek kluczowych polskich inwestycji strategicznych to tylko niektóre z zarzutów, które budzą wątpliwości wyborców co do wiarygodności i kompetencji KO. 

Mnie najbardziej spośród wszystkich nie dowiezionych obietnic najbardziej wzburzyło zagłosowanie przeciw własnemu projektowi (kampanijnemu) dotyczącemu kwoty 60 tysięcy PLN wolnej od podatku, zakopanie kwoty wolnej, nie objętej podatkiem od zysków kapitałowych. Ahh no i te wszystkie sławetne komisje śledcze, które przywodzą na myśl igrzyska w Starożytnym Rzymie. Będą się spotykać, przesłuchiwać ludzi, przepalać publiczne pieniądze, a ostatecznie nic z tego nie wyniknie. Mam propozycję, jeżeli rzeczywiście macie podejrzenie, że któryś z polityków poprzedniej partii rządzącej popełnił przestępstwo to zapraszam do Prokuratury w celu złożenia zawiadomienia. Tak to działa!

Kolejnym kontrowersyjnym aspektem jest fakt, że czołowi politycy KO, tacy jak ministrowie Marcin Kierwiński, Borys Budka, oraz Bartłomiej Sienkiewicz, porzucili swoje ministerialne stanowiska, aby zostać posłami w Europarlamencie. Decyzja ta budzi mieszane uczucia, wskazując na pewne niekonsekwencje w priorytetach polityków KO, którzy zamiast dokończyć rozpoczęte w kraju projekty, wybrali wyjazd do Brukseli. Porzucili nie tylko wyborców, którzy 15 października 2023 roku zagłosowali na nich, aby Ci reprezentowali ich w Polskim Sejmie, ale również porzucili stanowiska w Rządzie, aby stać się szeregowymi Europosłami.

Bądźmy szczerzy żaden z nich nie dokonał niczego w swoim resorcie, być może nie poznał nawet swoich obowiązków i współpracowników, a już spakował swój bagaż niczym Włóczykij, aby wyruszyć w zagraniczną podróż. To jest niepoważne zachowanie i żaden argument w stylu „to były nasze polityczne lokomotywy” mnie nie przekona. To była zwykła ucieczka za kasą, a nie żadne poczucie misji.

Prawo i Sprawiedliwość: Stabilność Elektoratu Pomimo Kontrowersji

Prawo i Sprawiedliwość (PiS) uzyskało 36,2%, co jest wynikiem nieznacznie wyższym od tych osiąganych w poprzednich wyborach. Mimo licznych błędów i kontrowersji, które towarzyszyły ich rządom przez ostatnie osiem lat, PiS zdołało utrzymać silny elektorat, który konsekwentnie oddaje na nich głos. Dodatkowo, partia ta podkradła część elektoratu Trzeciej Drogi, co stanowiło niemałe zaskoczenie. Niesamowite jest dla mnie, jak po 8 latach sprawowania rządów przez te ugrupowanie ludzie nadal z taką łatwością chcą pójść na wybory i oddać na nich głos. Na kogoś kto lekką ręką wydawał publiczne środki, obsadzał swoimi ludźmi SSP, lekceważył prawo, zwiększył zadłużenie Państwa, oraz wszedł na nowy poziom w socjalistycznych poczynaniach przekupując społeczeństwo ich własnymi pieniędzmi.

Kontrowersje Wokół Kandydatów PiS

Wybór kandydatów PiS do Europarlamentu, również wywołał wiele kontrowersji. Znaleźli się wśród nich politycy z prawomocnymi wyrokami sądowymi, którzy ostatecznie zostali dwukrotnie ułaskawieni przez Prezydenta RP – Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. O dziwo zostali oni wybrani do Parlamentu Europejskiego! 

Ponadto, mandat Europosła uzyskał również inny działacz PiS – Daniel Obajtek. Ten sam dobrze znany Pan Obajtek, który zamiast stawić się na komisję śledczą wił się niczym piskorz, aby tylko odroczyć przesłuchanie do momentu uzyskania immunitetu europosła. Ot taka strategiczna zagrywka! 

Z pozytywów związanych z tą partią wiemy już na pewno, że po wielu latach europosłem przestał być Ryszard Czarnecki. To ten Pan, który przez długi czas unikał odpowiadania na tematy związane z fałszowaniem oświadczeń majątkowych i kosztów podróży argumentując to bezpodstawnymi atakami na całą partię 'matkę’, oraz próbą zdyskredytowania go przed wyborami. 

Pan Czarnecki pobierając tzw. 'kilometrówkę’ będącą zwrotem kosztów podróży pomiędzy miejscem zamieszkania, a Brukselą. Zawyżał koszty podając, iż miejscem jego zamieszkania jest Jasło, nie zaś jak w rzeczywistości – Warszawa. Zapytasz dlaczego? Otóż, takim zgrabnym sztychem 'zyskiwał’ około 350 km. Ponadto podawał, że poruszał się samochodem, który został zezłomowany 11 lat wcześniej. W ten sposób, w trakcie realizowania mandatu Europosła wyłudził około 100 tysięcy euro.

Konfederacja: Mały Zwycięzca

Konfederacja, uzyskując 12,1%, okazała się małym wygranym tych wyborów. Ich polityka – mocnego Państwa i niezależności – zyskała aprobatę wielu Polaków, szczególnie w kontekście aktualnych wydarzeń mających miejsce na granicy polsko-białoruskiej, wojny za naszą wschodnią granicą, oraz błędów popełnionych na arenie międzynarodowej. Do Europarlamentu z ramienia Konfederacji pojedzie sześć osób, w tym kontrowersyjny Grzegorz Braun, oraz Pani Anna Bryłka i Ewa Zajączkowska. 

To w sumie zabawne, że partia, którą tak często atakowała Lewica jakoby ta nienawidziła kobiet była w stanie wysłać do Brukseli dwie kobiety, a rzeczona Lewica dwóch homoseksualnych mężczyzn. Powiem więcej, Konfederacja zdeklasowała Lewice zarówno pod kątem liczby głosów oddanych przez kobiety (najwyraźniej Lewica przestała być kobietom), ale również wśród robotników, jak i osób młodych. Spokojny, pozbawiony zbędnych emocji przekaz, logiczne i racjonalne podejście do kwestii bezpieczeństwa to może być to czym Konfederacja przekonała do siebie tak znaczną grupę wyborców.Nie mogę doczekać się tarć, do których będzie dochodzić w Brukseli pomiędzy Grzegorzem Braunem i Ursula von der Leyen. 

To przecież Przewodnicząca Komisji Europejskiej m.in. w Konfederacji upatrywała zagrożenia dla całej Wspólnoty Europejskiej. 

Narastająca Popularność Prawicy w Europie

Nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach Europy Zachodniej, takich jak Niemcy, Francja czy Belgia, ugrupowania prawicowe uzyskały znacznie lepsze wyniki niż miało to miejsce w poprzednich eurowyborach. Sytuacja ta sugeruje, że Europa zaczyna budzić się na fali patriotyzmu i sceptycyzmu wobec biurokracji brukselskiej. Nie mogło być inaczej jeśli zewsząd docierają do nas informacje o zmianach, które na portfelach Europejczyków mają odciskać zmiany związane z wprowadzeniem zielonego ładu, jak ogromne znaczenie w kontekście prowadzenia działalności rolniczej mają mieć nowe unijne dyrektywy. Ale to nie wszystko spójrz na przykład na Francję, a zauważysz jak wygląda ten kraj po bezrefleksyjnym akceptowaniu polityki migracyjnej – mnóstwo obrabowanych sklepów, setki spalonych samochodów, liczne pobicia i koszmarnie wiele zgwałceń. To racjonalizm i pragmatyzm nakazał tak wielu Europejczykom odejść od lewicowego szaleństwa. 

Trzecia Droga: Ofiara Politycznej Kanibalizacji

Trzecia Droga, zdobywając 6,9%, poniosła ogromną porażkę. Jej przyczyny upatrywałbym w dużej mierze w 'politycznej kanibalizacji’. Rozumiem przez to 'pożarcie’ wyborców TD przez Koalicję Obywatelską. Należące do jednej koalicji rządzącej partie, posiadające podobne punkty programowe i wspólną umowę koalicyjną zostali wchłonięci przez podmiot silniejszy, którym w tym wypadku okazała się Koalicja Obywatelska. Kilkukrotnie Premier Tusk wmieszał polityków Trzeciej Drogi w sytuacje na tle, których wyszli oni na niekompetentnych i nieudolnych. Nie wiem, czy było to działanie celowe, czy może dzieło przypadku, którego skutkiem były tendencje zniżkowe w sondażach.

Sojusz wyborczy zawarty z połączenia Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050, został zmarginalizowany po wejściu w koalicję rządową pod przewodnictwem Premiera Donalda Tuska. Jeszcze pół roku temu Trzecia Droga uzyskała niemal 15% w wyborach do Sejmu i Senatu, jeden z ich liderów – Szymon Hołownie był uznawany za interesującego politycznego celebrytę piastującego stanowisko Marszałka Sejmu. W mediach pojawiały się nawet hasła przewidujące dla tego polityka ogromne szanse w przyszłorocznych wyborach Prezydenckich. Co zaś mamy teraz? Obecnie ich poparcie brutalnie spadło, zbliżając się niebezpiecznie do ’strefy śmierci’ w postaci progu wyborczego. Natomiast zachwyty nad ich polityczni liderami znacznie osłabły. 

Przeczytaj także:   Okołorozwodowe Pola Bitew: W Sercu Domowego Konfliktu

Brak Mandatu dla Róży Thun

Jednym z bardziej optymistycznych wydarzeń zarówno dla mnie, jak i zapewne wielu wyborców jest fakt, że Pani Róża Thun (Róża Maria Barbara Gräfin von Thun und Hohenstein) 

nie uzyskała mandatu europosła. Cieszę się, że ludzie poznali się na jej działaniach i zdali sobie sprawę, skąd tak naprawdę pochodzą jej mocodawcy. Zresztą pani Thun nawet tego nie ukrywała. Jasno deklarowała, że jej obecność w Europarlamencie to przede wszystkim praca na rzecz Unii, a dopiero w drugiej kolejności na rzecz Polski. Ta wypowiedź i wiele innych wywołały niesamowicie dużo negatywnych reakcji. 

Lewica: Spadek Popularności

Lewica, zdobywając jedynie 6,3% i wprowadzając trzech posłów do Europarlamentu, poniosła wyraźną porażkę. Ich program wyborczy, koncentrujący się na aborcji, pigułce 'dzień po’, oraz m.in. nadaniu numeru „PIESEL” dla czworonogów, nie znalazł szerokiego poparcia wśród wyborców, którzy oczekiwali bardziej konkretnego i wszechstronnego programu. Ich hasła koncentrowały się jedynie wokół lewicy kulturowej i obyczajowej, a problemy, które trawią społeczeństwo są znacznie szersze i rzecz jasna wielopoziomowe. 

Towarzyszy mi obecnie uczucie znane jako schadenfreude innymi słowy delikatna radość z czyjegoś niepowodzenia. Tak, wiem jest to straszne. Jak inaczej mam nazwać sytuację, gdy jedna z twarzy partii Joanna Shering-Wielgus w trakcie kampanii mówi o tym, że te wybory są o tym jak? gdzie? z kim? można uprawiać miłość, albo wspomina o swoich doświadczeniach około seksualnych… Na litość Boską, odnoszę wrażenie, że pociąg zwany rozumem odjechał z jej peronu… Ta sama Pani pytana w studiu RMF o zielony ład, dyrektywę budynkową, oraz inne kwestie odpowiada „nie wiem, nie będę kłamać, nie dotarło to do mnie” jako przedstawiciel Polskiej klasy średniej mam prawo być poirytowany takim politykiem. 

Jak widzisz są oni oderwani od rzeczywistości i pozbawieni punktów stycznych z normalnymi, ciężko pracującymi ludźmi. Tacy ludzie chcą uczyć nas jakie winny być nasze priorytety. Najlepiej dla Polskiej sceny politycznej, aby ich rola zostałem zmarginalizowana i w kolejnych wyborach nie byli w stanie przebrnąć przez próg wyborczy.

Konkluzje

Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku przyniosły wyniki, które z pewnością wpłyną na dalszy rozwój sytuacji politycznej w Polsce. Zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej, mimo wielu kontrowersji i niezrealizowanych obietnic, oraz nadzwyczajna stabilność elektoratu PiS wskazują na utrzymującą się polaryzację sceny politycznej. Konfederacja, jako nowa siła, zyskuje na popularności, co może wpłynąć również na przyszłe wybory krajowe. Trzecia Droga i Lewica muszą natomiast zrewidować swoje strategie, aby odzyskać utracone poparcie, a przede wszystkim nie zostać kompletnie pogrzebane za przyczyną człowieka, którego chwilę wcześniej uznawano za wybawiciela. 

Wnioski dla Przyszłości

Polska polityka stoi przed wieloma wyzwaniami, które wymagają od polityków odpowiedzialności i zaangażowania. W Europarlamencie potrzebne są osoby, które potrafią wziąć na siebie ciężar pracy na rzecz Polski i jej interesów. Wybory te pokazały, że społeczeństwo oczekuje konkretnych działań i transparentności, a przyszłe sukcesy polityczne będą zależały od zdolności do realizacji obietnic wyborczych i odpowiedzi na realne potrzeby obywateli.

Zapoznaj się także:  Kieszonkowe: Pomost do Finansowej Świadomości Dzieci

Tyle w temacie wyborów do Parlamentu Europejskiego – starałam się omówić tutaj najważniejsze kwestie, które warto mieć na uwadze. Nie jest to wszystko, co chciałem przekazać, ale zdaję sobie sprawę, że już teraz tekst nie należy do najkrótszych –zdecydowanie zachęcam, samodzielnie zgłębić temat wyborów i naszej polityki, gdyż dzięki temu można stać się bardziej świadomym i odpornym na manipulacje.

Jeśli masz uwagi do tekstu, lub pytania, które chcesz mi zadać to zachęcam do komentowania. 

Serdecznie dziękuję za wszystkie postawione kawy 🙂

Grafika na początku tekstu pochodzi z: Jedynka – Wroclaw. pl; https://results.elections.europa.eu/pl/polska/; https://wybory.gov.pl/pe2024/

1 Comment

  1. Bardzo dobre podsumowanie. Jedynie czerpię się tego, że wybory pokazały, że wygrają/ będą wygrywać politycy wywiązujący się z obietnic i obiecujący rozwiązać realne problemy (a nie po części wyimaginowane jak lewica). Dla mnie te wybory były sygnałem, że (normalny) obywatel może sobie głosować, a to i tak ma mały wpływ: PiS nadal silnie się trzyma (bo Polacy już wolą złodziei niż imigrantów i ,,gejozę”, więc głosują przeciw komuś, a nie na kogoś, jak zwykle), posłowie z wyrokami zamiast więzienia przytulą większą pensję, a do Europarlamentu wyślemy osoby, które są przeciwnikami Unii. Tak trochę nielogicznie. Ale tyle dobrego z tych wyborów, że ludzie faktycznie zagłosowali na tych, którzy chcą zająć się realnymi problemami (imigracja, inflacja), a nie dumać znów nad tym, czy pomidor to owoc i pod jakim kątem ma być zagięty banan, co Unia wpisała sobie w dyrektywy i wytyczne kiedyś tam kiedyś.

Zostaw odpowiedź