Kryzys Kadrowy w Polskiej Policji: Między Rzeczywistością, a PR-em

W mediach tradycyjnych, oraz w social mediach ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej tekstów i wzmianek mówiących o problemach kadrowych Polskiej Policji. Jaka jest skala problemu? Tego tak naprawdę nie wie nikt. Jedni wspominają o 6 000 wolnych wakatów, inni mówią wręcz o totalnej zapaści i twierdzą, że liczba brakujących funkcjonariuszy szacuje się w przedziale 12 – 13 tysięcy osób.

Zapoznaj się także: 5 powodów, dla których powinieneś rozważyć inwestycję w Bitcoina

Trzeba zrozumieć, że zarówno Minister, jak i Komendant Główny Policji nie mogą ot tak wyjść do 'ludzi’ i podzielić się taką informacją. Nie mogą zrobić tego z kilku powodów. Po pierwsze, ze względu na to, że osłabili by tym samym swoją pozycję sugerując w ten sposób, iż jawnie sobie nie radzą z problemami toczącymi tak ważny resort i istotny sektor odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa. Po drugie, chodzi o względy PR-owe. No bo jak to miałoby wyglądać, żeby największa 'firma’ w kraju miała, aż tak poważne problemy..? Toż to nie wypada! Po trzecie, zapewne najważniejsze – jak doskonale wiesz Polska Policja jest odpowiedzialna za zapewnienie ładu i porządku, a nasze sztandarowe zadania to reagowanie na wszelkiego rodzaju przestępstwa i wykroczenia. Zatem taki komunikat mógłby stanowić 'wodę na młyn’ dla rzezimieszków i oprychów, którzy po takim orędziu ze strony władz MSWiA mogliby wzmóc swoją aktywność. Poza tym na ludność mógłby paść blady strach. 

W wyniku połączenia powyższych kwestii naturalne mechanizmy i procesy zachodzące w społeczeństwie mogłyby zostać zaburzone .. Dostrzegasz więc, że konkretne/rzeczywiste liczby znają jedynie wtajemniczeni/nieliczni i nie będą skorzy się nimi podzielić.

Na podstawie własnych obserwacji, oraz rozmów z wieloma funkcjonariuszami walczącymi na pierwszej linii – mogę Ci powiedzieć, że czym większe miasto, oraz czym dalej na zachód Polski tym skala problemu jest mocniej odczuwalna. Wielokrotnie na łamach bloga, oraz fanpage’a informowałem jak mają się fakty, jak wygląda Policyjna rzeczywistość – konieczne jest powzięcie wielu systemowych rozwiązań, które zachęcą młodych do wstąpienia w szeregi Policji, a przede wszystkim ’doinwestują’ całą formację.

Możesz o tym przeczytać tutaj:  Jakie działania są w stanie poprawić sytuację Polskiej Policji?

Jak zatem można na szybko poprawić sytuację kadrową, jeżeli z roku na rok szeregi formacji opuszcza więcej osób, niźli do niej wstępuje? Oczywiście clou sprawy stanowią pieniądze i przywileje. Nie cofniemy lat zaniedbań jednym ruchem jakiejś magicznej różdżki… Nie możemy liczyć na to, że – tworzenie filmików na 'TikToczka’, rozdawanie ulotek na rynku, czy ogłaszanie ofert pracy w Powiatowych Urzędach Pracy – umożliwi nam naprawianie czegokolwiek. 

Przeglądając jakiś czas temu social media natrafiłem na film przygotowany przez jedną z Komend Wojewódzkich. Przedstawiał on tamtejszych funkcjonariuszy, którzy wesoło hasają w rytm świątecznych szlagierów. Nie mogło tam zabraknąć płatków śniegu, dziesiątek uśmiechniętych twarzy i rzecz jasna choinki… Przekaz piękny, niczym u Mickiewicza „(…)sielsko, anielsko(…)”. Piękna wizja, cudownej instytucji, w której ludzie są przyjacielscy i ciepli. To przecież oczywiste per se..!

Coś mnie jednak tknęło, gdy na końcu wspomnianego filmu pojawił się pewien komunikat. Komunikat zachęcają do wstąpienia w szeregi Polskiej Policji. Kampania sama w sobie – bardzo zacna – ładny filmik promocyjny, ale po co to na końcu..? Życzenia świąteczne, drzewko świąteczne, uśmiechnięte twarze to wielki plus, ale ma to tak samo małe znaczenie w kontekście potencjalnego zatrudnienia niczym zaczerpnięte z korporacyjnego świata ’owocowe czwartki’ czy inne ’kakaowe wtorki’

Dla ludzi, do których swój przekaz powinna kierować Polska Policja ważne jest:  godne wynagrodzenie, elastyczność pracy, dodatkowe benefit, a przede wszystkim, na Boga – wzajemny szacunek!

Idąc tym tropem…Skoro od tak wielu lat w odniesieniu do Policji szafujemy hasłami mówiącymi o 'godność munduru’, a wszelkie przejawy indywidualności w formacji interpretujemy jako 'złamanie zasad etyki zawodowej Policjanta’ – to do jasnej Anielki zastanówmy się czego tak naprawdę chcemy..!?

Czy chodzi jedynie o to, aby w jakikolwiek sposób, często kuriozalny, a nawet – groteskowy – trafiać do nowych kandydatów? Wybierając przy tym formy i miejsca, w których nie mamy szans na znalezienie tej odpowiedniej osoby – przy tym uderzając właśnie we wspomnianą 'godność munduru’. Za takie działanie uważam, bowiem zarówno ulotki rozdawane na ulicy, które to następnie lądują w koszach i kałużach, ogłoszenia publikowane w bazach PUP, oraz mało atrakcyjne plakaty (przykład: kampania plakatowa realizowana przez Lubuską Policję).

Formy te nie przystają do munduru, oraz tej elitarności, o której tak często i chętnie w odniesienie do munduru Polskiego Policjanta mawiają zarówno władze Ministerialne, Związki Zawodowe, wraz z całym KGP. 

Mam nadzieję, że teraz to dostrzegasz ten specyficzny dowcip..!

Chyba, że w tym wszystkim nie chodzi oelitarność i profesjonalizm – lecz o jak najszybsze pozbycie się problemów kadrowych: byle jakimi metodami, a przede wszystkim byle jakimi ludźmi. Bo nikt mi nie powie, że kandydaci są tak samo badani i testowani jak niegdyś..? 

Tak wiem – proces rekrutacji – nakłada na kandydata i rekrutera konkretne zasady i normy. Z tym, że testy i badania przeprowadzają ludzie, którzy mają zdolność interpretacji wyników tychże testów. Szczególnie w sytuacji, gdyby w kierunku egzaminatorskiego gremium padł ’prikaz’ liberalizacji swego podejścia. Wtedy bez wątpienia komisje i specjaliści będą bardziej przychylni kandydatom. Nawet tym, których niegdyś odrzucono by w przedbiegach i nazwano „nieodpowiednim”…

Zatem, aby obrócić ten niekorzystny trend należy podjąć radykalne, a przede wszystkim wymierne reformy. Zmiany, o których już wielokrotnie pisałem, a wśród których wiodące miejsce zajmują podniesienie zasadniczego uposażenia i powrót do przywilejów emerytalnych. Zdaje sobie sprawę, że to kosztowne zmiany, które wymuszają na naszym Rządzie (jaki by on nie był) głębokie sięgnięcie do kieszeni, lecz bez tego daleko na tym rowerku nie zajedziemy 

Czytaj również: Twój Dom, Twoje Finanse: Pięć Nieoczywistych Strategii Oszczędzania

Dziękuję, że przeczytałaś / przeczytałeś mój artykuł i proszę Cię bardzo o podzielenie się nim z Twoimi znajomymi. Im więcej osób z tego skorzysta, tym będę szczęśliwszy. I myślę, że im także może się on przydać. Dzielcie się na Facebooku, Instagramie, Twitterze, mailem – gdzie tylko chcecie i uznacie za stosowne. Zapraszam również do odwiedzenia mojego  konta FB i zadawania pytań.

Jestem niezwykle wdzięczny za cały feedback i za każdą postawioną kawę poprzez portal BuyCoffee!

Trzymaj się!

Grafika wykorzystana w tekście pochodzi: money.pl

5 Comments

  1. Nie do końca zgadzam się z twierdzeniem, że z szacunku do munduru nie powinno się ogłaszać miejsc pracy na ulotkach, w PUP czy kampaniach reklamowych. Przecież to zawód jak zawód i będzie zawierać również ,,nieprestiżowe” zadania od czasu do czasu. Jeśli będziemy przeginać z takim pokazywaniem, że policja to tylko prestiż, elita itd, to będą tam chodzić tylko osoby, które myślą, że ich praca będzie/ powinna polegać na dumnym prężeniu się w mundurze. To jak z lekarzami- jak będzie się wmawiać studentom, że są elitą, są wyjątkowi i w ogóle lepsi od reszty społeczeństwa, to też się ich w końcu nastawi na snobizm i taki lekarz nie będzie chciał się zniżać do poziomu ,,obmacania pacjenta na kontroli czy przyjrzeniu się raznie”, niech pielęgniarka to zeobi, przecież lekarz jest ponad to. To samo z policją, praca jak praca, jest trudniejsza, bardziej sterująca, bardziej odpowiedzialna i wymaga solidnych zasad, ale nie przedstawiamy jej jako ,,w poerwszej kolejności prestiżowa i elitarna”, bo potem policja nie chce się zniżać do zajmowania się pijanymi czy nie chce się zniżać do interwencji w patologicznych domach.

  2. Cóż wypada zacząć od tego że Polska Policja jest w kryzysie. Nic nowego on trwa od lat ale teraz to już są właściwie drgawki agonalne. I jak widać nie dotyczy to tylko komendanta (już ex) a gigantycznej ilości kompromitujących błędów od poszukiwania Jaworka i ekstradycji rajdowca w BMW do ostatniego wydarzenia z funkcjonariuszami z Wrocławia które wieńczy serię wydarzeń z Wrocławskiej komendy której czarna legenda jest w PL szeroko znana.
    Jak to rozwiązać? Podwyżki OK. Przywileje emerytalne? W żadnym wypadku. 45 letni emeryt to jakaś aberracja. Osoby straumatyzowane powinny iść na rentę ale nie udawajmy że państwo może sobie pozwolić na finansowanie zdrowych czterdziestoparolatków. Najtrudniej będzie wytworzyć etos i regularne szkolenie. Bo policjanci szkoleni są kiepsko i popełniają liczne błędy które są wprost wynikiem tej sytuacji. Nie ma procedur a jak są to nie są przestrzegane. Brakuje informatyzacji i funkcjonariusze toną w papierach. Fatalnie rozwiązywane są sprawy gospodarcze np. paliwo do radiowozów czy ich obsługa techniczna.
    No i na koniec rekrutacja. Kandydaci coraz mizerniejsi. Ale z parciem na szkło. I tik taka.

  3. Najtrudniej będzie wytworzyć etos… my w tym właśnie kluczu.
    Policjanci są znani w wspaniałych i skutecznych akcji ratowania ludzi, ochrony cywilów, ale przez ostatnie kilka lat bardzo stracili w oczach ludzi, być może to jest powodem ich malejącej liczby. Ponieważ byli podporządkowanymi polityce, stali się przez pewien okres urzędnikami bezpieczeństwa kowidowego, stracili wiele z owego etosu potrzebnego do tego, żeby dzielni i uczciwi ludzie z poczuciem misji chcieli do nich należeć. Widzimisię jakiegoś chorego psychopaty w rządzie jest w stanie zamienić ich w polujące na ludzi i uciskające normalnych ludzi służby bezpieczeństwa, rozliczające z tego, czy nawet kosztem własnego życia ludzie nie są podporządkowani idiotycznym rozkazom. Nie ma chętnych. Można być obłym i bezwolnym urzędnikiem nie będąc do tego jeszcze uposażonym w narzędzia przymusu bezpośredniego.
    Tak jak wielu przyszłych lekarzy widząc, że ta nacja zawodowa służyła do mordowania Polaków za pieniądze, zdecydowało się na inne zawody, widząc, że być lekarzem to zgoda na realizowanie woli zdemoralizowanych przełożonych sponsorowanych przez farmaceutyczne wielkie kartele; tak wielu młodych ludzi zdecydowało, że nie będzie ryzykować by potem się znaleźć w potrzasku moralnym. Upadek autorytetu obniża etos, upadek etosu pozwala przyjmować ludzi miałkich, zdecydowanych na wszystko, lubiących władzę dla władzy i korzystających z niej niezależnie od etosu i słuszności. Nie mówiąc o szczepieniach, które z pewnością pozabijały wielu z tych, których się zaszantażowało, by przyjmowali zabójczy preparat. Wszędzie zresztą tak jest. Upadek autorytetu i zalepianie miejsc ludźmi, którzy są słabi charakterem i moralnie, i to gwóźdź do trumny idei która powinna być w cenie w takich formacjach jak policja, wojsko, lekarz czy kapłan.

Zostaw odpowiedź