Fikcja zamiast faktów: Analiza wywiadu z Komendantem Głównym Policji

Tworzenie równoległej rzeczywistości, zakłamywanie faktów, bajdurzenie, lub farmazoniarstwo… Tak można pokrótce opisać wywiad, którego w tvp info Redaktor Dobrosz-Oracz udzielił Komendant Główny Policji – Nadinspektor Marek Boroń.

Dawno nie słuchałem tak absurdalnego wywiadu, który na tak wielu polach mijałby się z powszechnie uznawanymi faktami i był od początku do końca wyreżyserowaną około polityczną papką. Swoją drogą dziwie się, że KGP chciał wziąć udział w czymś, co aż tak mocno ociekało propagandą!

Autor poleca również:  Łowcy pedofilów: Obrońcy dzieci, czy samozwańczy sędziowie?

„Politycy trzymają się od Policji z daleka?” 

Odpowiedź na pytanie Pani Redaktor brzmiał – Tak! 

Poziom upolitycznienia formacji jest dokładnie taki sam jak był za poprzedniej władzy. Nadal funkcjonariusze są wykorzystywani w wielu miejscach, w których być nie powinni. Upolitycznienie wiąże się bowiem z tym, że to strona Ministerialna decyduje o wyborze na stanowisko KGP, a każda złotówka, która pojawia się każdego miesiąca na kontach formacji pochodzi właśnie od strony nazwijmy to „politycznej”. Dopóki nie doczekamy tzw. kadencyjności podczas mianowania Komendanta Głównego to możemy zapomnieć o niezależności. To samo tyczy się finansowania formacji, które moim zdaniem powinno funkcjonować w powiązaniu z budżetem państwa na zasadach podobnych do tych obowiązujących chociażby w MON-ie.

Obecnie każdy dodatkowy zastrzyk gotówki dla Polskiej Policji musi być zaakceptowany przez Ministra, lub nawet Premiera, a to jak zapewne się domyślasz wiąże się z koniecznością tworzenia systemu zależności. Tak było w czasach rządów PiS-u, i tak też jest obecnie.

Powielanie kłamstw

Kolejny raz tym razem na łamach ogólnokrajowej telewizji mieliśmy do czynienia z powielaniem dobrze znanych wszystkim funkcjonariuszom kłamstw. Kłamstw polegających na mówieniu, że podczas protestów kobiet, któryś z obecnych funkcjonariuszy miał za pomocą pałki teleskopowej zadawać ciosy protestującym kobietom. Taka sytuacja nie miała miejsca i każdy doskonale o tym wie. Mam żal do Komendanta Boronia o to, że nie wypowiedział się dobitnie w tym zakresie i nie skończył z tymi kłamstwami raz na zawsze. Zamiast tego poszedł w tę narrację i zaczął grać w grę uszytą przez Panią Dobrosz-Oracz. Zasłaniał się przedawnieniem sprawy, przesunięciami kadrowymi funkcjonariuszy i audytem.

Powinno wybrzmieć, że Policjanci dokonują czynności w określonych sytuacjach, gdy zakłócany jest ład, porządek publiczny, oraz dochodzi do popełniania przestępstw i wykroczeń. Żaden z funkcjonariuszy bez potrzeby nie sięga po ŚPB i nie wyrządza obywatelowi krzywdy. Dodatkowo powinno się przypomnieć, że wszystkie poruszane przez Redaktor TVP sytuacje wiązały się z protestami, które jedynie z nazwy były „pokojowymi”. Nie może mieć miejsca sytuacja, gdy „samonakręcający się” protestujący stają się agresywni wobec służb, atakują, wyzywają i lżą, a funkcjonariusze stoją z założonymi rękoma. Krótka instrukcja dla protestujących: każda Wasza akcja wiąże się z określoną reakcją służb! 

Zapoznaj się także:  Czy warto nadpłacać kredyt hipoteczny?

Kadrowa zapaść i inne problemy

W materiale TVP Info pada informacja jakoby w Policji brakowało 12 tysięcy funkcjonariuszy, lecz prawda jest znacznie gorsza, bowiem w 2024 roku liczba wolnych wakatów oscyluje w granicach nawet 16 tysięcy. W segmencie wywiadu, w którym odniesiono się do braków kadrowych pada wiele niezrozumiałych i bzdurnych tez… Między innymi te mówiące o tym, że „rozpadlina kadrowa” jest efektem problemów demograficznych i dotyczy całego rynku pracy, a także mówiące o upolitycznieniu, które w poprzednich latach miało skutecznie zniechęcać młodych ludzi do przywdziewania munduru.

Zatem wyjaśnijmy wszystkie wątpliwości – a niewątpliwie jest co wyjaśniać – Polska Policja od lat znajduje się w sytuacji głębokiego pata. Dramatyzmu całości obrazu dodaje wielce skomplikowana sytuacja finansowa… Bardzo lubię używać analogii porównującej sytuację Policji do rowerka – tak więc pozostając w ramach tej konwencji – pomimo upływu czasu nie dostrzegano problemu z tego, że rowerek pokrywa się coraz mocniej rdzą, że w łańcuchu pojawiają się coraz większe ubytki, nie mówiąc o braku smarowania. W rowerku dostrzega się również mniejszą niż powinna być liczbę szprych, a przez to kółka zdają się być lekko scentrowane – w konsekwencji mogą z czasem odpaść… Na dodatek stan i funkcjonalność kierownicy również zdaje się być znacznie mniejsza… Mówiąc wprost – nie jest dobrze! 

Teraz przenieśmy to wszystko na grunt stricte policyjny – niedofinansowanie, które jest widoczne w zasadzie na każdym kroku – jeżeli chcesz możemy zacząć od środków czystości i higienicznych, które są reglamentowane niczym sztabki złota. W policyjnych magazynach każda rolka toaletowa i domestos rozliczane są z niebywałą skrupulatnością, inna sprawa, że jest to zbyt mała ilość, aby wystarczyć na przyjęty okres… Idąc dalej, mamy wielokrotnie wspominane przeze mnie na łamach bloga pojazdy służbowe – ich ilość, stan i bezpieczeństwo – woła o pomstę do nieba… to jakaś tragikomedia. Jak można akceptować, żeby funkcjonariusze korzystali z radiowozów przestarzałych, niesprawnych technicznie, niespełniających norm emisji spalin, a przede wszystkim niosących zagrożenie dla samych policjantów… 

Stąd też płynnie przechodzimy do tej 'kierownicy’, która symbolizuje decydentów. Przez te wszystkie lata odnoszę wrażenie, że na przełożonych nie wybiera się ludzi, którym zależałoby na podwładnych, komforcie ich pracy, kompensacji trudów codziennej służby budowaniem odpowiednich relacji w miejscu pracy. Na stanowiska kierownicze nominowani są ludzie, którzy parają się zachowaniami balansującymi na granicy prawnej definicji mobbingu, obmawiający swoich funkcjonariuszy, tworzący i rozsiewający fałszywe plotki, nie wahający się sięgać po patologiczne formy zarządzania 'pracownikami’, a przede wszystkim na sztandarach niosą hasła głoszące „oszczędność ponad wszystko”! Jeżeli tak ma wyglądać dobór na stanowiska to nie ma się co dziwić, że mamy co mamy! 

Dopóki nie umocujemy budżetu Policji w powiązaniu do budżetu Państwa to rowerek pozostanie w tej samej… gównianej okleinie… Słowa Premiera wypowiedziane podczas tegorocznych obchodów Święta Policji, jakoby do resortu trafić miał 1 miliard PLN kompletnie nie napawają mnie entuzjazmem… Zapytasz, dlaczego? Otóż, wysoko postawione persony, zwane również „tłustymi kotami” będą lękać się, aby w sposób właściwy wydatkować przekazane nam środki tj. wydać je na przykład na funkcjonariuszy, system szkolenia i bezpieczeństwo. Następnie wykażą oni w swych garnizonach oszczędności i zwrócą środki do swoich zwierzchników… Na końcu, zaś pomiędzy „oszczędnie gospodarujące środkami kierownictwo” rozdysponowana zostanie soczysta, tłusta premia… No co, przecież ich wydanie można by było potraktować jako akt niegospodarności… 

Spieszę z wyjaśnieniem, pieniądze w formacji trzeba wydawać na odpowiednie cele, nie można być sknerom i dusigroszem… Policja nigdy nie będzie rentowna, gdyż naszym celem jest zapewnianie szeroko pojętego bezpieczeństwa, a nie zaś wypracowanie zysku… Zdaje się, że widzi to każdy z wyjątkiem decydentów…

Mam dla Ciebie przykład obrazujący skalę problemu: Gdyby nagle odgórnie wycofano radiowozy z przebiegiem powyżej 200 tysięcy kilometrów, albo te sprzed 2010 roku to nagle zostałyby te cholerne elektryki, którymi tak chętnie reklamuje się KGP (które są kompletnie niepraktyczne pod kątem pracy funkcjonariuszy liniowych), a nad naszymi głowami latały by mniej więcej 2x Black Hawk – jeżeli rzecz jasna zostały naprawione po tym nieszczęsnym politycznym pikniku…

Przejdźmy teraz do fałszywie przedstawianego w wywiadzie tematu wakatów… Żyjemy w czasach, gdy obecne pokolenie mogące zasilić szeregi Policji w inny sposób wyobraża sobie ideę pracy zarobkowej. Praca ma być dodatkiem do życia, nie zaś jej sednem. Trzymając się tej definicji służba w Policji wydaje się najzwyczajniej w świecie mało atrakcyjna mając do zaoferowania opisanych powyżej przełożonych, pracę w święta, weekendy, konieczność niesienia na barkach stresu i ryzyka wynikających z przeprowadzanych interwencji. To wszystko za 6 tysięcy PLN… 

Kilkakrotnie w ostatnim czasie czytałem teksty mówiące o uprzywilejowaniu funkcjonariuszy, jak gdyby 25 lat do emerytury w obecnych czasach stanowiło coś niebywałego… Odebranie wcześniejszych uprawnień i firmowanie obecnej normy jako przywileju jest to niczym innym jak zawijaniem fekaliów w sreberko i sprzedawaniem go na przydrożnym targu… Te 25 lat to okres niemożliwy do przetrwania przy zachowaniu względnego zdrowia i zdrowych relacji rodzinnych. Rzecz jasna osoby przyjęte na początku lat dwutysięcznych, mające obecnie przepracowane 25- 30-lat tego nie przyznadzą, ale ich czasy, ich początki były znacznie korzystniejsze pod kątem służby, a poza tym wizja 15 lat była atrakcyjna… Wcześniejsza emerytura była determinantem, dla którego tak chętnie młodzi ludzie niegdyś wstępowali do Policji, ponadto służbę utożsamiano z pewnym, stabilnym zatrudnieniem w czasach wysokiej stopy bezrobocia i powszechniejszej biedy. 

Reasumując, słowa Komendanta Głównego Policji mówiące o tym, że problemy kadrowe są skutkiem zapaści demograficznej są kłamstwem. Poprzez odebranie uprawnień emerytalnych formacja straciła jedyny atut, którym niegdyś była w stanie skusić kandydatów. Dodatkowo rynek pracy p/k warunków zatrudnienia znacznie ewoluował, zarobki stały się atrakcyjne, obecne pokolenie do serca wzięło sobie idee ’work-life balance’, a sama praca dla 'Pokolenia Z’ (nie, nie chodzi o pokolenie zombie) stała się metaforycznym spacerem w parku, a nie morderczym sprintem. 

Nie ma co zaklinać rzeczywistości, lecz należy stanąć z nią twarzą w twarz i wyciągnąć odpowiednie wnioski!

Polityczne wrzutki

Na każdym kroku pojawiały się teksty mówiące jakoby policyjną Bracią wstrząsnął brak Prezydenta Dudy na obchodach Święta Policji, a także jego brak miał być podyktowany złością na zatrzymanie Europosłów Wąsika i Kamińskiego. Pojawiło się również wstawka twierdząca, że rządy Zjednoczonej Prawicy zniechęcały społeczeństwo do munduru, oraz wszystko co złe miało skończyć się w dniu wyborów Parlamentarnych tj. 15 października 2023 roku. 

Obecnie formacja nie różni się niczym od tej, która funkcjonowała przed 15 października. Służba jest tak samo wymagająca, tak samo ciężka i spotykamy się każdego dnia z tym samymi wyzwaniami, ogólnym niezrozumieniem i lekceważeniem ze strony społeczeństwa, oraz przełożonych. Hasła używane w wywiadzie to fikcja i bajdurzenie podlane wspomnianą już – polityczną papką. Będąc szczerym dopowiem, że Policjanci nie widzieli większego problemu w nieobecności Prezydenta Andrzej Dudy na całej ceremonii i nie ma potrzeby nadawać temu dodatkowej symboliki.

Wrzutki o uczestnictwie Komendanta Boronia podczas zatrzymania osób związanych z aferą podsłuchową, o byciu sekowanym przez poprzednią władzę, albo o wykorzystywaniu Pegasusa i śledzeniu polityków PO-PSL. To jakieś nieporozumienie i próba przepchnięcia wspomnianej już politycznej narracji… Taki sposób prowadzenia wywiadu najlepiej pokazuje jakie informacje miały być podkreślone, oraz jakie wnioski powinna wyciągnąć osoba oglądająca tę rozmowę na szklanym ekranie. 

Wniosek: Zarówno w czasach rządów PiS, jak i obecnej koalicji PO-TD-Lewica Telewizja Polska pełni tę samą propagandową rolę.

Koniecznie przeczytaj: Bezpieczeństwo Polski w Obliczu Propagandy i Realnych Zagrożeń

Dziękuję, że przeczytałaś / przeczytałeś mój artykuł i proszę Cię bardzo o podzielenie się nim z Twoimi znajomymi. Im więcej osób z tego skorzysta, tym lepiej. I myślę, że im także może się on przydać. Podziel się nim na Facebooku, Instagramie, Twitterze, mailem – gdzie tylko chcesz i uznasz za stosowne. Zapraszam Cię również do odwiedzenia mojego konta FB i Instagrama, oraz zadawania pytań. Jeżeli zbierze się spora ilość ciekawych pytań to nie wykluczam zrobienia czegoś na wzór Q&A.

Jestem wdzięczny za cały feedback i za każdą postawioną poprzez portal BuyCoffee kawę!

Pozdrawiam!

Grafika na początku tekstu pochodzi z: Do Rzeczy

Zostań z Taki Jest Świat

na dłużej

Raz w tygodniu wybór najciekawszych treści z bloga oraz kilka rzeczy, których nie wrzucam do social mediów.

Możesz zrezygnować w każdej chwili. Zero spamu!

Przeczytaj więcej o polityce prywatności

1 Comment

  1. „Żaden z funkcjonariuszy bez potrzeby nie sięga po ŚPB i nie wyrządza obywatelowi krzywdy”
    Ten cytat warto zadedykować zwłaszcza funkcjonariuszom z Wrocławskiego garnizonu. Ironicznie oczywiście. Ale nie bójmy się korporacyjna solidarność jest silna.
    Co do argumentów finansowo rekrutacyjnych to są słuszne ale tylko do pewnego poziomu. Czy państwo stać na 40-50 letnich emerytów? I czy praca w policji musi być tą jedyną?

Zostaw odpowiedź