
Przez kraj przetacza się fala protestów rolników, którzy manifestują swoje niezadowolenie w związku z głośno zapowiadanym i szeroko reklamowanym przez Unię Europejską „Zielonym Ładem”, oraz problematyką związaną z zalewem Polski produktami rolno-spożywczymi pochodzącymi z terenu Ukrainy.
Osobiście popieram działania rolników dostrzegając skutki jakie dla naszej rodzimej gospodarki niesie idea nazywana dumnie przez eurokratów 'ładem’. Pomysły zawarte w ramach projektu w znacznej mierze obciążą klasę średnią, czyli osoby takie jak Ja i Ty. Dążenie do poprawy środowiska naturalnego i klimatu jest zarazem czymś bardziej chwalebnym, jak i bardzo głupim. Z jednej strony każdy chciałby, aby kolejne pokolenia żyły lepiej i wygodniej, z drugiej zaś dlaczego obecnie mamy się wyrzec jakichkolwiek wygód i udogodnień. Mieszkańcy UE to około 450 mln osób. Równocześnie przypominam, że populacja całego globu przekracza obecnie 8 mld osób. Widzisz zatem, że nakładanie restrykcyjnych norm na Europejczyków przy egoizmie pozostałych 7,5 mld to trochę abstrakcja.
Wróćmy jednak do kwestii, która stała się inspiracją do napisania tego tekstu. Od początku protestów byliśmy świadkami blokowania granicy, utrudnianie wjazdu do wielkich miast, a ostatnio nawet protestów w centrach tychże miast. Od dawna dało się wyczuć, że kwestią czasu jest, gdy nastąpi eskalacja protestów i zaostrzenie metod działania gromadzących się osób.
Nie myliłem się, gdyż 06 marca 2024 roku podczas protestu odbywającego się w Warszawie doszło do starć protestujących rolników z Policją. Mówiąc wprost – była to istna masakra – w ruch poszła kostka brukowa, jajka, pięści, kopniaki, a co za tym idzie również środki przymusu bezpośredniego. Z uwagi na dantejskie sceny, do których miało dojść w stolicy postanowiłem pochylić się nad tym tematem i podzielić się z Tobą swoimi przemyśleniami.
To co możemy powiedzieć z pełną świadomością już teraz to to, że podczas tych zajść nie dostrzegam osób, ani środowisk, które można by było określić mianem zwycięskich. Spośród trzech zaangażowanych stron – Rządu, Policji, Rolników – mamy wyłącznie samych przegranych. Status całego zajścia: LOSE – LOSE – LOSE.
Zapoznaj się także: Polska pod stertą śmieci: Czy surowsze kary i edukacja ekologiczna są w stanie nas uratować?
ROLNICY
Biorąc pod uwagę wagę postulatów głoszonych przez rolników wszelkiego rodzaju przejawy agresji, akty chuligańskie i przestępcze skutecznie odwracają uwagę od tego co dla przybyłych rolników było najważniejsze – postulatów. Jestem w stanie zrozumieć emocje, zdenerwowanie, rozgoryczenie z dotychczasowego przebiegu rozmów, ale pamiętajmy, że wszystkie zgromadzenia/protesty z założenia powinny mieć charakter pokojowy. Niestety do stolicy nie wszyscy przyjechali, aby manifestować w sposób pokojowy. Pojawili się tam również – wichrzyciele – ludzie, dla których najważniejszym była możliwość wyżycia się na mundurowych, na mieniu i sprawdzenia swoich fighterskich umiejętności.
Wyobraź sobie jak ciężko po takich scenach członkom ogólnopolskiego strajku rolników będzie odbudować zaufanie, wykazać swoją dobrą wolę i pokazać chęć do normalnych, kulturalnych opartych na dialogu rozmów. Incydenty, które miały miejsce w stolicy podkopują autorytet wszystkich uczestników. Nie możemy bowiem pozwolić, aby przemoc i przestępcze zapędy były akceptowane wśród społeczeństwa.
Idąc dalej bawi mnie narracja, że Policjanci nie szanowali flagi Polski, która w konsekwencji działań mundurowych znalazła się na ziemi. Czyli zdaniem osób i środowisk wypowiadających takie tezy funkcjonariusze nie powinni interweniować wobec osoby popełniającego przestępstwo tylko dlatego, że w czasie popełniania konkretnego czynu wyczerpującego zapisy zawarte w kodeksie karnym ta osoba trzymała w dłoni flagę państwową..? Zatrzymanie musi się dopełnić, bez względu na to, czy w dłoni jest nunczako, kostka rubika, obraz Michaela Jacksona, czy właśnie flaga. Nie utożsamiamy sprawcy przestępstwa z patriotą tylko dlatego, że dzierży flagę. Bardzo łatwo w tej narracji możemy się zatracić stwierdzając, iż złodziej, gwałciciel i szpieg odziany w biało-czerwony uniform nie mógł popełnić czynu zabronionego prawem, gdyż osoba w takim stroju automatycznie uchodzi za uczciwą i dobroduszną.
FUNKCJONARIUSZE
Polska Policja również ucierpiała wizerunkowo na zajściach mających miejsce w stolicy. Weźmy chociażby pod uwagę nagranie przedstawiające funkcjonariusza rzucającego kamieniami w szalejący tłum ponad głowami innych Policjantów, albo fuszy wypuszczających się daleko w głąb tłumu z butlą gazu wymachując nim na prawo i lewo. Nie wygląda to dobrze wizerunkowo, gdy funkcjonariusze biegali bez planu i rozpierzchali się na boki. Najbardziej ubolewam jednak nad tym, że funkcjonariusze tak bardzo dali się zmanipulować politykom. Politykom, którzy po wyborach 15 października kreowali się na wielkich dyplomatów, demokratów, ludzi ceniących zdania innych, ludzi ceniących przekonania obywateli, oraz bez względu na wszystko chcących dążyć do dialogu.
Funkcjonariusze znów dali się 'uwieść’ politykom i wmanewrować w polityczne animozje, za które odpowiedzialność w znacznej mierze ponoszą właśnie politycy. Zaaprobowanie postanowień 'Zielonego Ładu’ to zasługa poprzedniej partii rządzącej, a ślepe zaufanie do wszystkiemu co ma genezę w UE to domena obecnie rządzącej koalicji: KO-TD-NL.
Spójrzmy szerzej – Minister powołał Komendanta, który w ramach czasowego piastowania urzędu miał załatwić wszelkie kwestie sporne, niewygodne dla nowej koalicji rządzącej. Teraz zaś w kuluarach pojawia się informacja, jakoby za 'chwile’ urząd KGP miał zająć ktoś inny. Nie możemy pozwolić, aby tak nas traktowano. Zarówno związki zawodowe, jak i Policyjna Brać powinny wywierać presję, aby KGP był kadencyjny, a nasz budżet funkcjonował w powiązaniu z budżetem państwa. Tylko wtedy uwolnimy się z uścisków polityki. Niezależnie kto miałby rządzić: Lewica, PiS, PO, Trzecia Droga, PSL, czy Konfederacji.
Tekst wart uwagi: Polska Lewica: Zderzenie Ideologii z Rzeczywistością
POLITYCY
Nie mogę zacząć inaczej niż kolejny raz skrytykować Ministerstwo SWiA, oraz KGP za wprowadzenie absurdalnej decyzji zakazującej funkcjonariuszom zakrywania twarzy. Tylko ta jedna sytuacja mająca miejsce 6 marca ukazała skalę problemu. Grupa rozwścieczonych protestujących nagrała interweniujących funkcjonariuszy opublikowała ich wizerunki w social mediach, a tam już mamy do czynienia z wolną amerykanką. Wizerunki policjantów latają po różnych portalach, grupy szurów ustalają ich tożsamości, zmawiają się, aby wyrządzić policjantom i ich rodzinom krzywdę. Panie Ministrze apelują, aby szybko cofnąć tę bzdurną decyzję. Znacznie lepszym rozwiązaniem, które już dawno proponowałem byłoby wprowadzenie indywidualnych numerów na 'hałerach’, lub 'pezetach’. W razie jakichkolwiek wątpliwości, skarg, czy przekroczenia uprawnień to strona Policyjna wskazała by winowajcę. Rozjuszony tłum nie powinien być sędzią!
Obecnie w ramach tej transparentności mamy blady strach, który padł na policyjne rodziny. Strach przed samosądem i linczem. Wszystko dlatego, że będąc na „adaptacji zawodowej” w stolicy wysłano Cię na zabezpieczenie, a jakiś 'patriota’ z telefonem zarejestrował Twój wizerunek.
Protesty rolników, działania funkcjonariuszy, oraz hipokryzja rządu pokazują – jak w soczewce, że – obecny Rząd różni się od poprzedniego, jak ryż długoziarnisty od ryżu basmati. Rząd Donalda Tuska zdał sobie sprawę, że znalazł się w potrzasku, w swego rodzaju pułapce. Z jednej strony musi realizować interesy swoich rodaków – jeżeli się odetnie od nich to źle może się to skończyć. Z drugiej strony jestem pewien, że Donald Tusk będąc przyjacielem eurokratów z UE ma jakieś zakulisowe cele, które musi realizować w kraju po objęciu politycznych sterów. Takie negocjowanie nie jest niczym łatwym, a jeden niewłaściwy ruch może sprawić, że jedna z szal tej metaforycznej wagi pójdzie w dół podczas, gdy ta druga wybije wszystkie zęby.
Z uwagi na powyższy dylemat, przed którym stanęli politycy koalicji rządzącej mam pewną hipotezę – a co powiesz na to, że za burdami w stolicy stoją politycy, którzy chcą w ten sposób podkopać autorytet protestujących, deprecjonować ich postulaty i zafałszować rzeczywistość jakoby wszyscy protestujący to wandale, chuligani i przestępcy? A wtedy potwierdzając to swoim autorytetem i siłą mediów będą w stanie rozpędzić protestujących i w spokoju realizować swoje cele. Co o tym myślisz?
Zapoznaj się także: Niewinna Rozmowa, czy Skandaliczne Wyłudzenie? Jak Nieuczciwi Handlarze Oszukują Emerytów!?
PODSUMOWANIE
Rozumiem niepokoje społeczne wywołane protestem rolników i interweniującymi tam funkcjonariuszami. Nie rozumiem natomiast tej całej nagonki i jadu wylewanego na Policję. Wygląda to bowiem tak jakby w tych wszystkich złorzeczących, przeklinających i hejtujących na Policję osobach siedział jakiś mały plugawy człowiek, który tylko czeka na to, żeby mundurowi popełnili błąd. Nikogo tutaj nie bronie, gdyż tak jak opisałem powyżej sam dostrzegam błędy w zachowaniach funkcjonariuszy. Wiem jednak, że błędów nie popełnia jedynie ten, kto nic nie robi. Natomiast pełniącym służbę Policjantom nie można zarzucić lenistwa. Każdego roku przeprowadzamy ponad 10 milionów interwencji. Pomaganie ofiarom przemocy domowej, zakładanie niebieskich kart, reagowanie na przestępstwa i wykroczenia, oddziaływanie prewencyjne. Lwia część naszej pracy jest wykonywana dobrze i solidnie, lecz to się 'nie klika’ – to nie ma dobrej reklamy. Gafy to promil standardowej działalności, który jest wyłapywany przez media i hejterów. Gdy tylko wydarza się coś złego, gdy tylko komuś w formacji potknie się noga – na ramieniu komentujących pojawia się mały podlec i malkontent – który nakazuje pisać bzdury i nie przebierać w słowa. Wtedy zaś internauci nie cofną się przed niczym – sięgną po porównania rodem z szamba, znieważą, poniżą i sponiewierają.
Najdziwniejsza jest jednak w tym wszystkim hipokryzja osób piszących te wszystkie plugawe rzeczy pod adresem mundurowych. Oni bowiem charakteryzują się i prezentują pewną niespójność – dysonans. Nie dostrzegają niczego niestosownego w tym, aby w razie jakiegoś ambarasu stawić się na Komisariacie Policji i zgłosić ów problem służącym tam mundurowym. Tym samym mundurowym, których chwilę wcześniej za pośrednictwem social mediów nazywali „złamasami, milicjantami, k*rw@mi, szmaciarzami, zomowcami, ch*j@mi, barbarzyńcami, gestapowcami”. Jeżeli aż tak wieloma złymi emocjami darzy się funkcjonariuszy to przypominam, że nie trzeba czuć się przymuszonym do odwiedzania naszych jednostek.
Przeczytaj również: Fałszywe wezwania służb – czy surowsze kary mogą rozwiązać problem?
Dziękuję, że przeczytałaś / przeczytałeś mój artykuł i proszę Cię bardzo o podzielenie się nim z Twoimi znajomymi. Im więcej osób z tego skorzysta, tym będę szczęśliwszy. I myślę, że im także może się on przydać. Dzielcie się na Facebooku, Instagramie, Twitterze, mailem – gdzie tylko chcecie i uznacie za stosowne. Zapraszam również do odwiedzenia mojego konta FB i Instagrama, oraz zadawania pytań.
Jestem niezwykle wdzięczny za cały feedback i za każdą postawioną kawę poprzez portal BuyCoffee!
Pozdrawiam 🙂

Gafika wykorzystana w tekście pochodzi: wiadomości RadioZet PL

Awantury z pewnością nie mogą się przysłużyć protestującym, ani funkcjonariuszom policji, ale jestem pewny (a nie pewien), że ktoś na tym skorzysta, że istnieją siły, którym na rękę jest fakt istnienia awanturników i korzystanie z ich skłonności. Komuś zależy na destabilizacji i wykorzystuje trwające protesty szkodząc wszystkim, których określiłeś mianem przegranych. Zarówno policja, jak wojsko, sądy, prokuratura powinny być apolityczne. Ale było to jedynie teorią w minionym ustroju, co dziedziczone jest przez rządzących następców.
Jeśli policjant rzuca w tłum kostką brukową, to jest umundurowanym przestępcą, co oficjalnie demonstruje swoimi czynami. I należy go potraktować tak samo, jak robiącego to samo „patriotę” z polską flagą.
Twarz zakrywają bandyci. Kropka.
Sam nie wierzysz w to co napisałeś. Przypomnij sobie jak wiele służb działających na świecie realizuje swoje obowiązki służbowe mając zasłoniętą twarz: wojsko (w zależności od rodzaju akcji); komandosi; antyterroryści; SPKP; kontrterroryści; służby specjalne; Policja. To jest ważny element z uwagi na ujawnienie tożsamości interweniujących funkcjonariuszy. Chodzi o anonimowość i zapewnienie bezpieczeństwa.