
W krajobrazie polskich służb mundurowych, gdzie każdy dzień to nowe problemy, wyzwania i niespodzianki, istnieje cicha przestrzeń zajmowana przez związki zawodowe. Teoretycznie mają one stanowić bastion obrony praw i interesów funkcjonariuszy, ale czy tak jest w rzeczywistości? Przyglądając się bliżej ich działalności, można dojść do wniosku, że ich rola i efektywność budzą poważne wątpliwości. Zapraszam do zapoznania się z poniższym tekstem i moim stanowiskiem.
Powszechnie oczekuje się, że związki zawodowe będą nieustannie walczyć o lepsze warunki pracy, godziwe wynagrodzenie, jakże ważny szacunek, oraz uznanie dla ciężko pracujących funkcjonariuszy. Niestety, w Polskiej Policji obserwujemy zupełnie inną rzeczywistość. Wydaje się, że związki spędzają lwią część roku będąc pogrążonym w głębokim uśpieniu, budząc się do życia „raz na ruski rok”, kiedy to sytuacja staje się na tyle napięta, że niemożliwym staje się dalsze odwlekanie działania.
Autor poleca również: Niewinna Rozmowa, czy Skandaliczne Wyłudzenie? Jak Nieuczciwi Handlarze Oszukują Emerytów!?
Nie można nie zauważyć, że związki często przypisują sobie sukcesy, które nie są wynikiem ich bezpośrednich działań. Takie przywłaszczenie efektów pracy innych jest nie tylko nieuczciwe, ale także demotywujące dla tych, którzy faktycznie przyczynili się do realnych osiągnięć. Tak było chociażby w roku 2018, gdy to szeregowi funkcjonariusze zniesmaczeni lekceważącą postawą Rządu i stagnacją w kwestii wynagrodzeń, wzięli sprawy w swoje ręce i rozpoczęli akcję protestacyjną. Staje się jasne, że priorytetem dla niektórych liderów związkowych nie jest reprezentowanie interesów funkcjonariuszy, lecz realizacja własnych, zakulisowych celów.
Nie może być bowiem tak, że związkowcy, którzy po proteście w 2018 roku weszli w rolę stróżów przestrzegania i realizowania ustawy modernizacyjnej zapomnieli o jej zapisach i rządowych obietnicach odnoszących się do 2021 roku. Ci sami związkowcy pozwolili na ustanowienie dziwnych, generujących podziały dodatków: ’betonowego’, oraz 'dziadkowego’. Niebędących częścią postulatów głoszonych przez policyjną brać. Mówiąc wprost transparentność i lojalność nie są mocną stroną policyjnych związków zawodowych.
Idźmy dalej, analizując historię i działalność związków zawodowych w Polskiej Policji, trudno nie odnieść wrażenia, że mimo wielu lat swego istnienia, zdołały one załatwić stosunkowo niewiele spraw mających realny wpływ na poprawę warunków służby zwykłych funkcjonariuszy. Ta obserwacja staje się szczególnie bolesna, gdy zestawi się ją z poświęceniem i ciężką pracą policjantów na co dzień. Taka sytuacja nie jest zachęcająca dla potencjalnych nowych członków i stanowi marną wizytówkę dla instytucji, która powinna być wzorem zaangażowania i skuteczności.
Oczywiście jeżeli ma to wzmocnić treść to nie widzę problemów w wymienieniu kilku istotnych kwestii, które od lat są traktowane po macoszemu przez związkowców, a dla szeregowych funkcjonariuszy stanowią palący problem. Zatem zacznijmy:
- Podnieść obowiązujące w formacji świadczenia dodatkowe i zrównać je z tymi w WP (Zaliczyć można do nich między innymi dodatki mieszkaniowe, 'wczasy pod gruszą”),
- Urealnić stawki dla funkcjonariuszy pełniących służbę 'na pierwszej linii’ poprzez zwiększenie stawek za służbę w porze nocnej, weekendy i święta (Warto byłoby odpowiednio honorować fuszy, którzy każdego roku Święta spędzają na służbie z dala od najbliższych);
- Dążyć do zmiany w kwestii pojazdów służbowych (Na początek radiowozy, których pierwsza rejestracja sięga lat starszych niż 2010 powinny być wycofane. Nie może być tak, że na politycznym pikniku na niebie pojawia się Black Hawk, który jest uznawany za wyraz nowoczesności i wysokich standardów panujących w Polskiej Policji, a w wielu miastach po ulicy jeżdżą 20-25 letnie pojazdy niespełniające wymogów technicznych…);
- Skończyć z idiotycznym poszukiwaniem oszczędności kosztem zwykłych funkcjonariuszy (Nie może być sytuacji, gdy pomiędzy jednostkami Policji krąży pismo nakazujące szukać oszczędności. Policja ma skutecznie wykonywać swoją robotę, nie zaś wyliczać ilość spłukiwanej w WC wody, albo wykręcać żarówki w miejscach pełnienia służby funkcjonariuszy WDŚ);
- Na koniec nawiąże do tak ważnego w formacji – wzajemnego szacunku i relacji partnerskich. Zdaje sobie sprawę, że Policja to formacja hierarchiczna, ale nadajemy jej bardziej ludzką twarz, aby sytuacja, gdy jakiś narcystyczny oficer ze spaczonym ego i zaburzonym poczuciem własnej wartości uzna, że jest szlachcicem nie miała więcej miejsca…
Przeczytaj także: Pedofilia, Hipokryzja, Patologia: Zanik moralności w polskim świecie internetowym!?
Nie można również przeoczyć, że członkowie związków zawodowych często wykazują więcej zapału do pstrykania zdjęć z politykami i kadzenia im w mediach społecznościowych, niż do rzeczywistej obrony interesów swoich kolegów. Natomiast wszelkie próby komunikowania o – rozterkach, bolączkach i kwestiach spornych – spotykają się z brakiem reakcji, albo agresywnymi atakami na osoby o odmiennych poglądach. Jest to szczególnie widoczne w związkowych social mediach. W taki sposób pogłębiane są jedynie istniejące podziały i odwracana jest uwaga od rzeczywistych problemów.
Podsumowując, działalność związków zawodowych w Polskiej Policji pozostawia wiele do życzenia. Zamiast być siłą napędową zmian i wsparciem dla funkcjonariuszy, często zdają się być skupione na własnych interesach, tracąc z pola widzenia swoje podstawowe misje. Jest to nie tylko stracona szansa na poprawę warunków pracy i wzmacnianie pozycji zawodowej policjantów, ale także przestroga dla przyszłych pokoleń o tym, jak nie prowadzić działalności związkowej. Aby związki zawodowe odzyskały swoje znaczenie i zaufanie wśród funkcjonariuszy, konieczne jest głębokie przemyślenie i reorientacja ich działań na rzeczywiste potrzeby i oczekiwania tych, których mają reprezentować.
Zapoznaj się także: Nepotyzm i kolesiostwo w służbach mundurowych – problem, którego nie możemy ignorować
Dziękuję, że przeczytałaś / przeczytałeś mój artykuł i proszę Cię bardzo o podzielenie się nim z Twoimi znajomymi. Im więcej osób z tego skorzysta, tym będę szczęśliwszy. I myślę, że im także może się on przydać. Dzielcie się na Facebooku, Instagramie, Twitterze, mailem – gdzie tylko chcecie i uznacie za stosowne. Zapraszam również do odwiedzenia mojego konta FB i Instagrama, oraz zadawania pytań. Jeżeli zbierze się spora ilość ciekawych pytań to nie wykluczam zrobienia czegoś na wzór Q&A.
Jestem niezwykle wdzięczny za cały feedback i za każdą postawioną kawę poprzez portal BuyCoffee!
Miłego dnia!
Gafika wykorzystana w tekście pochodzi: Prawo.pl


Jeśli tak, w jaki sposób policja może zostać poproszona o wykonanie swojej pracy? Wyobrażam sobie, że gdy dochodzi do takiej sytuacji opuszczenia, stanowi to wylęgarnię korupcji, która zajmuje uprzywilejowane miejsce w działaniach policji.
Z Chile, Manuel Ángel